„Albo zapłacisz, albo będziesz miał problem” – tak, jak twierdzą najemcy, miały brzmieć słowa Marka S. Spór pomiędzy Markiem S. a osobami wynajmującymi od niego lokale, który początkowo dotyczył kwestii finansowych i rozliczeń, z czasem przybrał znacznie poważniejszy wymiar. Według relacji najemców oraz dokumentów zgromadzonych w toku postępowania, mężczyzna miał wywierać presję finansową, domagając się określonych kwot pod groźbą konsekwencji prawnych i osobistych. Sprawa trafi do organów ścigania, a jej kulisy odsłonią mechanizmy, które – jak twierdzą poszkodowani – wykraczały poza standardowe spory cywilne.Jestem specjalistą od wyłudzeń odszkodowań – Marek F. o sobie.
Jeszcze poważniejsze oskarżenia pojawiają się w relacji jednego z właścicieli mieszkań. Twierdzi on, że podczas jednej z rozmów Marek F. miał przedstawiać się jako osoba doskonale znająca mechanizmy uzyskiwania odszkodowań. Według rozmówcy mężczyzna miał opowiadać, jak – jego zdaniem – najłatwiej zwiększyć szanse na ich otrzymanie.
„Mówił wprost: rozdrapuję krostę na ramieniu i idę na obdukcję” – relacjonuje właściciel.
Z przekazanych redakcji materiałów wynika, że niektóre sytuacje mogły być celowo eskalowane w celu wywarcia presji finansowej lub administracyjnej.
Redakcja zabezpiecza otrzymaną dokumentację i zapowiada przekazanie jej odpowiednim organom celem weryfikacji.
W przypadku podobnych zdarzeń:
Zachowania polegające na uporczywym nękaniu, wywieraniu presji lub żądaniach finansowych pod groźbą zgłoszeń do instytucji mogą – po analizie organów ścigania – podlegać kwalifikacji prawnej m.in. jako:
Ocena prawna należy wyłącznie do organów ścigania i sądu.
